Data publikacji: 22.12.2014
Autor: Jadwiga Borkowicz

Uwarunkowania etyczne zawodu nauczyciela

Za Stefanem Pikusem z Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Słupsku "etyka nauczycielska, to teoria moralności nauczycielskiej". Definiując etykę nauczycielską możemy powiedzieć, że jest to "zespół norm i dyrektyw, wynikających z tradycji zawodu, ducha kultury narodowej, z podstawowych wskazań etycznych przyjętych w danym społeczeństwie, a zastosowanych do wykonywania danego zawodu".

Zwolennicy kodeksu etyki nauczycielskiej ze środowiska nauczycieli i teoretyków wychowania wskazują na potrzebę spisania powinności moralnych nauczycieli. Należy jednak zwrócić uwagę, iż moralności nie można nikomu narzucić i że nie tworzą jej tylko normy moralne. Każdy człowiek a więc  i nauczyciel, często postępuje według maksymy Owidiusza: video meliora probogue, deteriora seguor (widzę i pochwalam lepsze, lecz wybieram gorsze).

Ten, kto zamierza czynić dobro, nie może oczekiwać, iż ludzie będą mu usuwać kamienie  z drogi, ale musi być przygotowany na to, że mu je będą rzucać pod nogi. Tylko ta siła, która doznawszy tych przeciwności stanie się wewnętrznie czystsza i potężniejsza, może je przezwyciężyć. (A. Schweitzer)

Najwspanialszy nawet zbiór norm nie uczynią nauczycieli lepszymi niż są. Żaden „zbiór norm” nie stanie się czynnikiem regulującym ich postępowaniem, jeśli nie nastąpi w nich głęboka internalizacja elementarnych wartości moralnych i stworzenie warunków pracy sprzyjających realizacji tych wartości. Sytuacje moralne, w jakie „wchodzi” nauczyciel w trakcie wykonywania swojej pracy, są skomplikowane. Każda jest inna i wymaga dla jej rozwiązania odwoływania się do sumienia, wiedzy, doświadczenia.

Etyka, jak już twierdził Arystoteles, powinna sprzyjać poprawie sytuacji moralnej, w przypadku etyki nauczycielskiej – poprawie sytuacji moralnej  w środowisku nauczycieli i szkoły.

Znaczenie dialogu i monologu w pracy pedagogicznej

Szkoła to przestrzeń dialogu i monologu. Jest pełna słów: jedne budują dialog, drugie – przeciwnie – niszczą; jedne niosą nadzieje, inne ją zabijają; jedne wspomagają rozwój dziecka, inne z kolei hamują; jedne tworzą szkołę dialogu, drugie – szkołę monologu. W potoku słów zmniejsza się szansa  na prawdziwy dialog, który powinien istnieć między nauczycielami a uczniami, nauczycielami a rodzicami. Jeśli tego zabraknie tworzy się  szkoła monologu, która staje się terenem nieustannej walki i wzajemnego zwalczania się. W walce nie idzie  o zrozumienie drugiego człowieka, lecz o zwycięstwo nad nim. Uczestnicy szkoły monologu pozostają w ciągłym zwarciu, ciągłym napięciu – w pozycji przeciwników.

„Trudno wymagać, aby w szkole monologu – zatopionej w powodzi słów, zatopionej też w żywiole walki – nauczyciele, uczniowie i ich rodzice mogli się wzajemnie usłyszeć. Słuchanie tylko wtedy jest rzetelne, kiedy jest uważne i kiedy przyświeca mu intencja zrozumienia drugiego człowieka. Ale w szkole monologu, w najlepszym wypadku nauczyciele słyszą tylko swój głos – głos wymagań! Słyszą tylko siebie. Siła roli pełnionej przez nauczyciela zdaje się czasami przewyższać siłę jego człowieczeństwa. Nauczyciel gra rolę: dużo mówi, rzadko słucha, często krytykuje uczniów za zbyt słabe, jego zdaniem, postępy w nauce; niezdyscyplinowanych przywołuje do porządku, zaś posłusznych obdziela pochwałami. Szkołą monologu jesteś Ty, jestem też Ja – tak długo, aż nie usłyszymy skargi ku nam skierowanej; skargi uczniów w której pulsuje najważniejsza z potrzeb – potrzeba dialogu”.

Kreowanie przestrzeni dialogu i monologu zależy w dużej mierze od zapatrywań, przekonań i „prywatnych teorii” pedagogicznych nauczycieli. Nauczyciele, nawet najlepiej wykształceni, w swej praktyce kierują się przeświadczeniami i poglądami, które uważają za słuszne i prawdziwe. Dialog i monolog mają swój początek właśnie w owych prywatnych przekonaniach – uznawanych przez nauczyciela za oczywiste i niepodważalne.

Dialog jest drogą, jaką przebywają ludzie, by się wzajemnie poznać i porozumieć. Pokonują oni przy tym różne odległości i różne bariery wewnętrzne, by móc odnaleźć wspólny świat ludzkich wartości. Odległości dzielące dorosłych od dzieci są, niestety, duże. Spróbujmy wczuć się w świat dziecka, a będzie nam łatwiej pojąć ów dystans i trudności, jakie trzeba pokonać, by zbliżyć się i podjąć serdeczny i rzetelny dialog z uczniem. Dzieci zazwyczaj są bardziej otwarte i spontaniczne w reakcjach swoich i zachowaniach, są też bardziej ufne i wyrozumiałe dla zachowań ludzi dorosłych.

 Oczarowany pięknem ich świata Janusz Korczak pisał: Dzieci! Dumne miejcie zamiary, górne miejcie marzenia i dążcie do sławy – coś z tego zawsze się stanie.

Rozmaitość owych dwóch jakże odmiennych światów: dziecięcego i świata ludzi dorosłych obrazuje skalę trudności i pracy, jaka jest do wykonania, by uczniowie, rodzice i nauczyciele mogli się ku sobie zbliżyć i podjąć wspólny dialog. „Spoglądając na fenomen dialogu, odkrywamy w nim fundamentalną rolę s e r c a – miłości otwartej i szanującej, dzięki której to miłości dialog zostaje wypełniony jakby od środka pozawerbalną mową ludzkich serc: współodczuwania i rezonansu, otwarcia i serdeczności, szacunku i wierności”. I właśnie dlatego, najbliżej dziecka pozostaną zawsze rodzice. Twórcza siła dialogu znajdzie też swój wyraz w owocnej współpracy rodziców i nauczycieli, szkoły i domu.

Elementem każdego dialogu jest  s o l i d a r n o ś ć  l u d z k i c h  s e r c.  Jest to siła, która na etapie edukacji szkolnej – objawia się pod trzema postaciami:

  • Przemyślanych i serdecznych działań nauczyciela wobec każdego ucznia, ale także zespołu klasowego i całej wspólnoty szkolnej;
  • Aktów współdziałania i współpracy, w miejsce bezdusznej konkurencji zabijającej w dzieciach ducha wspólnoty.
  • Niewzruszonej wiary nauczyciela w możliwości twórcze ucznia, w jego talenty i uzdolnienia, drzemiące w nim pasje i zainteresowania.
Jeśli nie możesz być sosną na szczycie pagórka,
Bądź krzakiem w wąwozie – jednak bądź
Najmilszym małym krzaczkiem po tej stronie strugi;
Bądź krzakiem, skoro nie możesz być drzewem.
Jeśli nie możesz być krzewem, bądź choć skrawkiem trawy,
By milszym uczynić gościniec;
Jeśli nie szczupakiem, bądź chociaż okoniem –
Ale najweselszym okoniem w jeziorze!
Jeśli nie kapitanem, to bądźmy załogą,
To jest być może odpowiednie dla nas.
Są wielkie dzieła do spełnienia, bywają też mniejsze,
A my podejmujemy te w zasięgu ręki.
Jeśli nie możesz być drogą, bądź małą ścieżyną,
Jeśli nie słońcem, bądź chociaż gwiazdeczką;
Nie rozmiar stanowi – czy wygrasz czy przegrasz –
Bądź najlepszym, czym potrafisz być!

(Douglas Malloch)

Nauczyciel jest osobą zaproszoną do udziału w doskonaleniu ucznia w kierunku osiągania przez niego m ą d r o ś c i. Przez mądrość należy rozumieć naczelne pryncypium etyczne ludzkiego postępowania, w oparciu o które człowiek uwzględnia zarówno prawdę o rzeczywistości (zwłaszcza o drugim człowieku), jak i dobro z tą prawdą związane. Ujmowanie zarazem prawdy i dobra jest mądrością i powinno charakteryzować dojrzałego człowieka, zwłaszcza prowadzącego innych. Nauczycielem może być tylko osoba, i to osoba mądra. Owo przekazywanie mądrości odbywa się na każdym etapie nauczania i ma charakter ściśle osobowy. Sprzyjają mu dobre relacje z uczniami: życzliwość, akceptacja, sprawiedliwość, wyrozumiałość, gotowość do dialogu, poświęcenie, odpowiedzialność.

Ważne, że będziemy mądrzy i będziemy chcieli się tą mądrością bezinteresownie dzielić. Będziemy zachowywali  w sobie coś, co pozwala mieć szacunek dla słowa „autorytet”.

Trzeba cierpliwie siać, systematycznie nawilżać ziemię i dać roślinom czas, bo taka jest ich natura. Rośliny nie można oszukać (...). Można ją jednak podlewać. Cierpliwie dzień po dniu. Ze zrozumieniem, pokorą, ale też z miłością. (V. Havel).

Spojrzenie na edukację z głębi etyki okazuje się owocne, pokazało mianowicie, że jest pojęciem na wskroś humanistycznym, jakościowym nie zaś technicznym i ilościowym. Pokazało również, jak bliskie edukacji i etyce są pojęcia: owocowania, owocu, urzeczywistniania, nadziei. Szkoła rodzi określone DOBRO, dlatego jest efektywna.

Carl Rogers amerykański psycholog i psychoterapeuta, jeden z głównych przedstawicieli psychologii humanistycznej – proponuje model edukacji skoncentrowany na osobie – uczniu. W tym modelu najważniejszy staje się klimat psychologiczny ułatwiający uwalnianie i działanie indywidualnej siły ucznia poprzez:

  • Zaufanie nauczyciela do siebie i do uczniów. Nauczyciel wierzy, że inni, tak jak on sam, potrafią myśleć o sobie, uczyć się dla siebie.
  • Nauczyciel dzieli z innymi uczniami, ich rodzicami, władzami szkolnymi odpowiedzialność za proces uczenia się.
  • Nauczyciel dostarcza materiałów do uczenia się, korzystając z własnych wiadomości, własnego doświadczenia, książek, materiałów źródłowych lub doświadczeń społecznych.
  • Nauczyciel umożliwia uczniom rozwijać swój własny program uczenia się.
  • Nauczyciel tworzy klimat ułatwiający uczenie się. Czy uczeń zrobił wyraźny postęp w uczeniu się tego co chce wiedzieć.
  • Ocena nauki ucznia jest dokonywana przez niego samego oraz jest wzbogacana informacjami zwrotnymi innych członków grupy.

Propozycja etyki, którą nauczyciel powinien kierować się w swojej pracy zawodowej

  1. Nie poniżam godności ucznia, przejawiam troskę o jego rozwój i efekty nauczania – uczenia się, wychowania.
  2. Podmiotowo traktuję każdego ucznia.
  3. Przeciwdziałam demoralizacji i patologii społecznej.
  4. Szanuję prawa ucznia – człowieka.
  5. Szanuję odmienność i indywidualność ucznia.
  6. Prezentuję postawę otwartą na drugiego człowieka, uczę tolerancji i przeciwdziałania dyskryminacji.
  7. Jestem przykładem, osobowym wzorem, autorytetem dla uczniów, rodziców, innych nauczycieli – uczę i wychowuję własnym przykładem i postawą.
  8. Upowszechniam wśród uczniów i sam stosuję w życiu obowiązujące zasady i normy moralne, normy prawne.
  9. Jestem zawsze przygotowany do pracy, osiągam zamierzone cele w partnerstwie z uczniami.
  10. Obiektywnie oceniam uczniów, stosując kryteria oceny.
  11. Jestem godnym zaufania i szacunku.
  12.  Przejawiam refleksyjne podejście do wykonywanych zadań.
  13.  Podnoszę swoje kwalifikacje.
  14.  Wykazuję wysoką kulturę osobistą, kompetencję.
  15.  Dążę do wzniosłych ideałów.

Na zakończenie przedstawię piękny tekst słynnej Dezyderaty autorstwa Maksa Ehrmanna z 1927 r. znaleziony w starym kościele w Baltimore.

Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu – pamiętaj jaki spokój może być w ciszy. Tak dalece jak to możliwe, nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi. Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchaj też tego, co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swą opowieść. Jeśli porównujesz się z innymi, możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od Ciebie. Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami, jak i planami. Wykonuj z sercem swą pracę, jakakolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu. Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach – świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech Ci to nie przesłania prawdziwej cnoty, wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie pełno jest heroizmu. Bądź sobą, zwłaszcza nie zwalczaj uczuć: nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna i trwała. Przyjmuj pogodnie to, co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości. Rozwijaj siłę ducha, by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla Ciebie. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności. Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie. Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj. Tak więc, bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz o jego istnieniu i czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twe pragnienia: w zgiełku ulicznym, zamęcie życia zachowaj pokój ze swą duszą. Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny. Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.

Ważne jest rozwijanie refleksji etycznej w życiu nauczycieli. Podejmując pracę pedagogiczną, nauczyciel musi mieć świadomość swoich moralnych powinności wobec uczniów, rodziców i społeczeństwa.

Janusz Korczak powiedział: Być człowiekiem, to znaczy posiadać kryształową moralność, nieograniczoną tolerancyjność, do pasji posuniętą pracowitość, dążyć do ciągłego uzupełnienia swojego wykształcenia i pomagać innym. 

Wykorzystana literatura:

  1. C. Freinet, tłum. H. Semenowicz i A. Lewin: Niezmienne prawdy pedagogiczne
  2. Wychowanie bez lęku. Pedagogika Steinerowska, Wyd. STO, Warszawa 1992
  3. Szkoły dialogu, Wyd. STO, Warszawa 1993
  4. A. Nalaskowski: Społeczne uwarunkowania twórczego rozwoju jednostki, Toruń 1989
  5. B. Śliwerski: Antypedagogika – geneza i opozycja założeń, GESTALT, Kraków 1992
  6. M. J. Kawecki: Twarze szkoły, GESTALT, Kraków 1992
  7. K. Stróżyński: Inna szkoła – inny nauczyciel, Edukacja i dialog nr 2/45, luty 1993
  8. J. Bielski: Personalistyczna koncepcja reformy edukacji, Lider nr 10/98
  9. red. K. Kaszyński, L. Żuk-Łapińska: Etyka zawodu nauczyciela, Zielona Góra 1995
  10. J. Korczak: Jak kochać dziecko, Warszawa 1992
  11. J. Grochulska: Carl Rogers – koncepcja edukacji, GESTALT, Kraków 1992
  12. Dale Carnegie: Jak cieszyć się życiem i pracą
Jadwiga Borkowicz
nauczyciel konsultant
LSCDN Biała Podlaska

Komentarz (1)

Dodaj komentarz
  • W dzisiejszych czasach dużo odwagi wymaga bycie "prawdziwym" nauczycielem. Z jednej strony wymagającym w różnych sferach życia szkolnego i obiektywnym, a z drugiej strony takim, który prawdziwie pochyla się nad młodym człowiekiem z całym jego bogactwem osobowości. Ważny i ciekawy artykuł.
    2015/01/07 19:52

Opcje strony

do góry